Archiwa tagu: majsterkowicze

Reforma finansów

O reformach finansów publicznych mówi się już od dawna, ponoć cały czas trwają konsultację, organizowane są debaty, wypowiadają się na ten temat ekonomiści, politycy, dziennikarze i na rozmowach zazwyczaj się kończy. Teraz ponoć ma być inaczej, rząd ma zamiar zacząć porządkowanie tej sferę swojej działalności. No i zaczął od podwyższenia podatku VAT, a od 1 stycznia 2011 wprowadził podwyżki cen paliw, energii elektrycznej, gazu, podatku akcyzowego etc. Tak zwani specjaliści od finansów krytykują działania rządu. Twierdzą, że to za mało i proponują pójść jeszcze dalej: zlikwidować kredyty mieszkaniowe z dopłatą „Rodzina na swoim”, obniżyć wysokość zasiłku pogrzebowego, zlikwidować becikowe i wszelką pomoc socjalną w którą uwikłało się nasze młode kapitalistyczne państwo. Idąc tym tokiem myślenie to nie tylko kredyty z dopłatą proponujemy zlikwidować, nie tylko zasiłek pogrzebowa, ale także renty socjalne, wszelkiego rodzaju zasiłki, domy spokojnej starości, domy samopomocy i samotnej matki, likwidację PEFRON oraz hospicja, a tych, którzy nie mają pieniędzy na czynsz natychmiast wyrzucić na ulicę. Jak ciąć to równo z trawą… Państwo Polskie nie może być nastawione aż tak socjalnie” – grzmiał z anteny telewizyjnej jeden z „autorytetów” ekonomicznych – bowiem Polaków nie stać na taki styl rządzenia. Ma rację! Nie stać nas na taki styl rządzenia, nie stać nas też na takich pożal się Boże ekonomistów, polityków, parlamentarzystów i wszelkie maści tego typu podpowiadaczy. Polski na to nie stać i basta. A skoro nie stać nas na preferencyjne kredyty mieszkaniowe z dopłatą, na zasiłki czy becikowe to niech rząd zamrozi jeszcze waloryzację emerytur i rent, niech podniesie granicę wieku upoważniającego do pobierania świadczeń emerytalnych, a także niech dalej ignoruje „rozhasane” i niekontrolowane towarzystwa emerytalne. Ma rację minister pracy Jolanta Fedak która twierdzi, że oszczędności z tytułu obniżenia zasiłku pogrzebowego byłyby niewielkie, a zamrożenie emerytur i rent jeszcze bardziej zubożyłoby i tak już biednych jak mysz kościelna polskich emerytów. Tylko kogo to obchodzi? Oczywiście możemy zlikwidować tak zwane becikowe, pytamy tylko co z polską polityką prorodzinną oraz niżem demograficznym? Wiek emerytalny również można podwyższyć, najlepiej do 70 lat żeby później nie mieć kłopotów z wypłatą emerytur. Szkoda tylko, że ci majsterkowicze i uzdrawiacze systemu finansowego nie pomyślą, że kiedyś również będą musieli przejść na emeryturę i korzystać z tych przywilejów jakie teraz gotują swoim obywatelom. .