Kredyt dla singla
Jak przekonać bank do wydania kapitału w sytuacji kiedy ubiega się o niego osoba samotna? Do niedawna był to temat tabu. Instytucje finansowe z przymrużeniem oka patrzyły na tego rodzaju klientów. Przede wszystkim pod wątpliwość poddawały ich możliwości zarobkowe. Ostatnie nowelizacje ustawy o kredycie Rodzina na swoim są światełkiem w tunelu dla tzw singli. Program rządowej dopłaty został bowiem rozszerzony o kredyt dla samotnych.
Zdolność kredytowa i jej następstwo czyli potencjalna pożyczka uzależnione są od zarobków aplikanta. W oparciu o te dane bank szacuje ewentualny poziom kredytu i zagrożenia niewypłacalności. Im lepsza materialna sytuacja konsumenta tym lepiej dla niego i dla instytucji bankowej. W związku z kryzysem gospodarczym, którego bezpośrednią przyczyną było udzielanie kredytów bez pokrycia banki zaostrzyły kryteria dostępności poszczególnych kredytów. Kolejne nowelizacje rekomendacji, które skracają okres spłaty oraz wygasanie programu Rodzina na swoim są tego doskonałym przykładem. Do tej pory z rządowej dotacji skorzystało ponad milion osób. Nie ma się co dziwić. Świadczenia obejmują pierwsze 8 lat spłaty kredytu. Niestety na przestrzeni ostatniego kwartału rząd postanowił nałożyć limity na kredytobiorców w ramach projektu Rodzina na swoim. Ograniczeniu uległ wiek kredytobiorcy (max. 35 lat) oraz parametry powierzchniowe. Każdy , kto jest w posiadaniu innej nieruchomości jest automatycznie wykluczony z programu. Modyfikacje niosą za sobą jednak pewną zaletę. O kredyt mogą się ubiegać single. Kredyt dla samotnych to doskonała perespektywa dla wszystkich tych, którzy wybrali taką a nie inną ścieżkę życiową. Państwo powoli zaczyna dostrzegać potrzeby takich osób. Ich pole do popisu jest oczywiście mniejsze niż w przypadku tradycyjnej rodziny jednak jest to przełamanie pewnych barier.